W słynnym Biskupinie władze zajęły ziemię rolników i zaczęły budowę ścieżki rowerowej. Zniszczono zasiewy oraz wywieziono dziesiątki ton żyznej gleby. Urzędnicy sądzili, że to teren miasta, bo działali na podstawie nieaktualnych map. W dodatku wykopy przeprowadzono bez nadzoru eksperta, a inwestycja przebiega na cennych archeologicznie terenach.
Zobacz więcej: interwencja.polsatnews.pl